Witrażowanki Stasia Wyspiańskiego
Honorata Mierzejewska-Mikosza na motywach twórczości Stanisława Wyspiańskiego
Reżyseria: Honorata Mierzejewska-Mikosza
Scenografia, kostiumy: Joanna Jaśko-Sroka
Asystentka scenografki: Paulina Karczewska
Muzyka: Iga Eckert
Reżyseria światła: Karol Ryś, Marek Strumiński
Choreografia: Magdalena Widłak
Asystentka reżyserki: Gabriela Oberbek
Produkcja: Anna Ratkowska-Filipowicz
Inspicjent: Marek Stawowczyk
Występują:
Dominika Guzek
Gabriela Oberbek
Bartłomiej Olszewski
Lech Walicki
Scena dla najnajów
prapremiera: 7 marca 2026
czas trwania: do 45 min. bez przerwy
spektakl dla widzów od 2,5 do 6 lat oraz bliskich im dorosłych
Nie ma możliwości zakupu biletu „na kolanka”.
Partnerem spektaklu jest Muzeum Krakowa.
Stanisław Wyspiański to z jednej strony wszechstronnie uzdolniony, niemal pomnikowy krakowski literat i dramatopisarz, a z drugiej – znakomity plastyk, mistrz koloru, autor pasteli i witraży.
My jednak próbujemy wyobrazić sobie zwykłego radosnego chłopca. Chcemy zwrócić uwagę dzieci, nie tyle na jego twórczość, co na wrażliwość, z jaką podchodził do świata. Mały Staś kiedyś zachwycił się otaczającą go przyrodą. Zachwycił się światłem i cieniem, zachwycił się barwą i kształtem. Biegał po ulicach Krakowa, wydeptywał swoje ścieżki na Plantach i Błoniach. Zapraszamy do kontemplacji jego przetworzonych dzieł, do zabawy, która z dziecięcą dociekliwością bada łączenie się kolorów i zdumiewa różnorodnością roślinności.
Dzieła sztuki są na wyciągnięcie ręki. Są na łące, kryją się w promieniach słońca, które prześwietlają listki i delikatne płatki kwiatów. W naszej teatralnej podróży odnosimy się do Zielnika, witraży i portretów dorosłego Stanisława Wyspiańskiego. Wykorzystujemy elementy teatru światła, cienia i ruchu.
Zapraszamy do wspólnej bezpiecznej przestrzeni, gdzie ożyją obrazy i witraże Wyspiańskiego. Jesteśmy pewni, że gdyby żył, przyprowadziłby swoje dzieci do Teatru Groteska, by wspólnie z twórcami spoglądać przez kolorowe szkiełka na świat.
Mimo mnogości wykorzystanych środków spektakl w żadnym momencie nie przytłacza. Doświadczenie jest zaplanowane tak, aby uwrażliwić dzieci na bodźce. Jest tu wiele momentów, w których młodocianym widzom sugeruje się wsłuchiwanie w szelesty, szumy czy świergoty wyłaniające się z natury. (...) To najwyższy poziom zadbania o zmysłowość odbiorcy – bez niepotrzebnych manipulacji czy dróg na skróty.
Szymon Białobrzeski, Teatr dla Wszystkich
Narysowane kwiaty ożywają na scenie niczym żywe witraże, światło przenikające przez kolorowe elementy buduje malarskie obrazy, a teatr cieni pozwala im nieustannie się zmieniać. Jedna z aktorek zamienia swoją suknię w kwitnącą łąkę, druga staje się jednocześnie motylem i makiem. Wszystko pozostaje w ruchu, jakby przyroda sama chciała dopowiedzieć kolejne historie. Dopełnieniem tej opowieści jest muzyka. Szklane cymbałki, których brzmienie zmienia się pod wpływem wody, dźwięki bryczki, hejnału i śpiewane na żywo piosenki tworzą bardzo spójną, krakowską atmosferę. Widać również ogromną dbałość o wykonanie - aktorzy śpiewają czysto, a muzyka nie ilustruje jedynie wydarzeń, lecz staje się ich naturalnym przedłużeniem.
Anna Kruk, Teatr Lalek Pismo
Uczę filozofować i wiem jedno: dzieci nie kupują nudnego gadania. One kupują opowieści, których doświadczają całym sobą. Dziś zobaczyłem spektakl, który jest mistrzostwem świata w tej dziedzinie. Aktorzy opowiedzieli historię, w którą wciągnęliśmy się bez reszty. Zaczęli bardzo naturalnie - od rozmowy z dziećmi. [...] Dzieci w różnym wieku z podekscytowaniem śledziły każdy kolejny ruch aktorów. Każdy krok przynosił nowe odkrycie, a każda minuta wypełniała się kolejnymi kolorami, dźwiękami i pieśniami. Było to cudowne, niezwykle estetyczne doświadczenie.
Krystian Karcz, Uczę filozofować
Wyjazdy:
Spektakl prezentowany na VI edycji Festiwalu Najmłodszych w Poznaniu | 2.07.2026